ASF przy granicy województwa pomorskiego

Na granicy województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego znaleziono ognisko choroby ASF. W związku z tym zostały poszerzone tzw. strefy z ograniczeniami. Obejmują one znaczną część województwa pomorskiego, m.in. powiaty nowodworski, malborski, gdański, kwidzyński, tczewski i sztumski. Mieczysław Struk, marszałek regionu, zwołuje nadzwyczajną komisję i apeluje do wojewody pomorskiego o pilne zwołanie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

3543545or

Marszałkowie Mieczysław Struk i Józef Sarnowski spotkali się z Wiesławem Burzyńskim, prezesem Pomorskiej Izby Rolniczej w sprawie pilnego przeciwdziałania AFS w województwie pomorskim. W spotkaniu uczestniczył też Krzysztof Pałkowski, wicedyrektor Departamentu Środowiska i Rolnictwa UMWP.
– Trzeba jak najszybciej podjąć dyskusję na temat szybkiego rozprzestrzeniania się ASF, które zagraża naszemu regionowi – mówi Mieczysław Struk. – Musimy zacząć działać. Chodzi o zabezpieczenie obszarów rolniczych i wsparcie dla hodowców. Dlatego proponuję zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Rolnictwa, Gospodarki Żywnościowej i Rozwoju Obszarów Wiejskich w przyszłym tygodniu, na które zaprosimy izby rolnicze, wójtów, starostów, łowczych, przedstawicieli zakładów mięsnych i Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Jednocześnie apeluję do wojewody pomorskiego o pilne zwołanie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Musimy zmobilizować rolników i służby państwowe do szybkiego działania – podkreśla Struk.
Marszałek zaapelował o objecie rolników i zakładów produkujących wyroby mięsne na terenie województwa pomorskiego doradztwem w zakresie przeciwdziałania ASF.

Zagrożone gospodarstwa

Rozprzestrzenianie choroby ASF w regionie może spowodować ogromne straty finansowe oraz blokuje obrót, handel i eksport trzody chlewnej i wieprzowiny. – Zależy nam na tym, by jak najszybciej poinformować rolników o zagrożeniu – mówi Wiesław Burzyński, prezes Pomorskiej Izby Rolniczej. – To nie są żarty. Rolnicy nie wiedzą, że ich hodowla jest w niebezpieczeństwie. Mają pewnie świadomość, że ASF się zbliża, ale myślą, że jest jeszcze daleko. Trzeba powiedzieć im o tym, że zagrożenie jest realne i przekazać pakiet informacji o tym, jak się chronić – podkreśla Burzyński.

Potrzebna pomoc rządu

– Wskazujemy od roku, by prostymi metodami przeciwdziałać chorobie – mówi Józef Sarnowski. –To bioasekuracja, czyli przestrzeganie norm higienicznych, specjalne ogrodzenia, maty i środki dezynfekcyjne. Jednak mali rolnicy nie są w stanie od ręki postawić płotu czy kupować maty. Dlatego rząd powinien w stu procentach finansować taką pomoc i powinna ona być powszechnie dostępna dla rolników. A tak niestety nie jest. W tej chwili środki rządowe na zapobieganie ASF są trudnodostępne i wypłacane stanowczo za wolno – zaznacza Sarnowski.

Źródło: www.pomorskie.eu
(ski)