Pomorskie chce usamorządowienia SKM-ki

Koleje Pomorskie – tak mogłaby się nazywać następna spółka na kolejowej mapie Polski. Na razie jej nazwa oficjalnie nie padła, ale pomysł powołania przez województwo pomorskie własnego przewoźnika kolejowego – tak. Ba, w ostatnich tygodniach mówi się na ten temat coraz częściej.

044447451

Samorząd województwa pomorskiego od dawna zabiega o przejęcie większości udziałów w PKP SKM. Wspierają go w tym władze miast i gmin z regionu. Na razie zabiegi te nie przyniosły rezultatu. PKP, które ma ponad 2/3 udziałów w SKM-ce, nie kwapi się, by je oddawać. Tymczasem samorząd skarży się, że w takiej sytuacji ma zbyt mały wpływ na działania przewoźnika. Jeśli rozmowy o usamorządowieniu SKM-ki nie ruszą z miejsca, to samorząd gotów jest stworzyć własnego przewoźnika. Pytanie tylko, co w takiej sytuacji stanie się z tymi, którzy dotychczas wykonywali usługi przewozowe dla województwa?
Po raz pierwszy o możliwości powołania przez województwo pomorskie własnej spółki kolejowej powiedział pod koniec listopada na sesji sejmiku marszałek Mieczysław Struk. – Będę dążył do usamorządowienia spółki Szybka Kolej Miejska lub do powołania nowego samorządowego przewoźnika kolejowego – powiedział Struk.

Dziesięć procent dla województwa. Za mało, czy w sam raz?

Ryszard Świlski, który w zarządzie województwa pomorskiego odpowiada za m.in. infrastrukturę wyjaśnia, że nie rozpoczęły się jeszcze żadne prace nad powołaniem przez samorząd spółki przewozowej. Potwierdza jednak, że taki pomysł jest rozważany. Intensywność z jaką to się dzieje jest zaś odwrotnie proporcjonalna do postępów w rozmowach na temat usamorządowienia trójmiejskiej SKM-ki.
Mówiąc wprost, jeśli będzie wola do oddania SKM-ki samorządom, to pomysł stworzenia własnej spółki pozostanie wyłącznie pomysłem, ale jeśli takiej woli nie będzie, to marszałek może wkrótce postawić na własnego przewoźnika. A woli usamorządowienia SKM-ki nie widać.
- Aktualna struktura udziałów w spółce jest optymalna – stwierdza Michał Stilger z grupy PKP. To właśnie ona jest większościowym udziałowcem spółki PKP SKM, skupiając prawie 68 proc. jej udziałów. Reszta podzielona jest między samorządy pomorskich gmin (w sumie mają one ok. 22 proc.) i samorząd wojewódzki, któremu przypadło nieco ponad 10 proc. udziałów. Zdaniem władz regionu – zbyt mało. Zwłaszcza w porównaniu z rolą, jaką ma samorząd będący organizatorem regionalnych przewozów kolejowych.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
(ski)