Fundusze europejskie nie są zagrożone

Środki europejskie w Świętokrzyskiem nie są zagrożone – zapewnił w poniedziałek  marszałek Adam Jarubas. Odniósł się do raportu Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, z którego wynika, że region może stracić 88 mln euro funduszy unijnych.

77to

W piątek minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński przedstawił raport, z którego wynika, że woj. świętokrzyskie należało do regionów o najwolniejszym tempie doganiania Unii Europejskiej - tylko 3 pkt. proc. przy 11 pkt. proc. w całym kraju. Jak wyliczono, do wykorzystania w tej perspektywie finansowej w regionie jest 1 mld 360 mln euro z funduszy UE, a 88 mln euro jest zagrożone. "Widać słabą sprawność regionów w realizacji inwestycji, wykorzystaniu pieniędzy unijnych, co przekłada się na wskaźniki rozwojowe województw" - stwierdził minister.
W poniedziałek Jarubas wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że środki unijne w regionie nie są zagrożone. "Kolejne konkursy są ogłaszane, umowy podpisywane, projekty realizowane. Tylko w pierwszej połowie tego roku zawarliśmy umowy na 900 mln zł. Do dofinansowania wybraliśmy już w sumie ponad 1,2 tys. projektów, a pracownicy urzędu marszałkowskiego ocenili prawie 3,5 tys. wniosków" - podkreślił marszałek. Dodał, że o ogromie pracy wykonywanej na poziomie samorządów województw świadczy fakt, że w regionach przeprowadzonych zostało trzy razy więcej naborów, oceniono dwa razy więcej wniosków oraz zawarto prawie trzy razy więcej umów niż wszystkie programy krajowe razem wzięte. "Chciałoby się wierzyć w czyste intencje pana ministra Kwiecińskiego, ale ponieważ jesteśmy w środku kampanii przed wyborami samorządowymi, nie da się uciec od przekonania o politycznym celu kolportowania katastroficznych wizji" - zaznaczył Jarubas.
Podkreślił, że nie jest to pierwsza próba przedstawienia samorządów, zwłaszcza szczebla wojewódzkiego, jako tych, które nie radzą sobie z wydawaniem funduszy unijnych.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
(ski)