Polska potrzebuje silnego samorządu

Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy jeden z paneli dotyczył Polski samorządnej. O roli i skuteczności samorządu mówiła marszałek Elżbieta Anna Polak. - My wiemy, co mamy realizować w naszych małych ojczyznach. Nie chcemy zarządzania sprzed 1990 rok. Prof. Regulski powiedział tworząc samorząd: Państwo powinno zająć się tym, czym musi. Tym czym nie musi, lepiej zajmie się obywatel – podkreślała.

55e

O skuteczności samorządów w Polsce świadczyć może wdrażanie polityki spójności, która zmienia oblicze kraju. - Mamy to szczęście rządzić w czasie gdy płynie strumień funduszy. Mieliśmy, a właściwie jeszcze nadal mamy 84 mld, które ówczesny premier Donald Tusk wynegocjował. To potężny budżet. W moim regionie najmniejszym w Polsce mamy 4 mld zł. To naprawdę złoty wiek. Dzięki temu, że mamy strategię, jasną wizję rozwoju i słuchamy mieszkańców, możemy skutecznie wzmacniać nasze małe ojczyzny i zapewniać warunki do rozwoju, bo taka jest rola samorządu. My budujemy zieloną krainę nowoczesnych technologii. Pieniądze unijne służą do realizacji priorytetów. Jesteśmy przewidywalni, mamy misję, wybraliśmy inteligentne specjalizacje – wyjaśniła Elżbieta Anna Polak
E. Polak mówiła także o lubuskiej przemianie w  ochronie zdrowia. – 10 lat temu byliśmy najbardziej zadłużonym regionem w Polsce w obszarze ochrony zdrowia. Teraz mamy najmniej zadłużone szpitale w Polsce. To wszystko dzięki inicjatywom i działaniom oddolnym samorządu, który ten obszar nadzoruje – podkreślała.  Zaznaczyła jednak, że dobrą sytuację szpitali psuje ustawa wprowadzające ryczałtowe finansowanie. Ryczałty ustalone bowiem zostały na podstawie danych z 2015 roku i nie idą w parze z modernizowaną ochroną zdrowia.
Głos zabrał także marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak. Podkreślał, że silne polskie regiony zostały zauważone w Europie i stały się ważnym partnerem. - Stworzyliśmy w Polsce regiony, które stały się naturalnymi odpowiednikami regionów w Europie oraz naturalną strukturą absorbcji i wydatkowania funduszy unijnych. Za to jesteśmy chwaleni i te kolejne perspektywy dowodzą, że zdolności administracyjne i współpracy z beneficjentami są nie do zakwestionowania. Dodał jednak, że konieczne są pewne zmiany. - Większość ludzi nie potrafi odróżnić kompetencji wojewody, od kompetencji marszałka. Przeniesienie większości kompetencji jest słuszne, ale to wymaga pewnej dojrzałości na szczeblu centralnym i zaufania, że ktoś to zrobi naprawdę dobrze na niższym szczeblu – dodał.

Źródło: www.lubuskie.pl
(ski)