Dzień Pszczół z Małopolską

8 sierpnia – tę datę warto zapamiętać. To właśnie tego dnia swoje „święto” mają pszczoły. Data z pozoru, jak każda inna? Nic bardziej mylnego. Bo nie każdy musi używać miodu czy korzystać z leczniczych właściwości propolisu, żeby nie być obojętnym na los tych małych owadów. W akcję mającą propagować troskę o pszczoły włączyło się także województwo małopolskie i Koleje Małopolskie.

33ka

- Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym ile dobrego zawdzięczamy pszczołom. I nie chodzi tu tylko o miód czy inne produkty, które wytwarzają. Bezcenna jest praca, którą wykonują trochę „przy okazji”, zapylając rośliny. Ze wszystkich gatunków roślin, aż 71% zapylają owady z rodziny pszczołowatych. To dzięki ich pracy mamy 4 tys. odmian warzyw, a oprócz tego owoce, zboża, kawę, bawełnę – zauważa wicemarszałek Wojciech Kozak.
Jednak o pszczoły trzeba dbać. Pomóc może im każdy z nas. Jak? Wystarczy w swoim ogrodzie czy na balkonie posadzić miododajne rośliny. Nadają się do tego np. fiołki, nagietki, lawenda czy popularne w kuchni zioła: bazylia, oregano, szałwia i mięta. Pszczoły będą też wdzięczne za lipy, akacje, klony, wierzby, głogi i drzewa owocowe. Warto też budować gniazda dla dzikich zapylaczy, pod żadnym pozorem nie wypalać traw czy łodyg zeszłorocznych roślin oraz stosować wyłącznie naturalne nawozy i środki ochrony roślin.
W ochronę pszczół i promowanie wśród dzieci, młodzieży i dorosłych proekologicznych postaw włączyło się województwo małopolskie organizując konkurs „Małopolska Pszczoła”. Jego efektem są m.in. nowe pasieki i „hotele” dla dzikich zapylaczy, ogrody z miododajnymi roślinami czy pikniki promujące pszczelarstwo i jego wyroby.

Źródło: www.malopolska.pl
(ski)