W kolejnym budżecie UE chodzi o coś więcej

W kolejnym budżecie UE nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o to, w jakim kierunku pójdzie Europa – podkreślił szef Europejskiego Komitetu Regionów Karl-Heinz Lambertz w piśmie przesłanym mediom.

W Brukseli trwają obecnie prace nad przyszłym wieloletnim budżetem Unii, który będzie obowiązywał po 2020 r.
W swoim oświadczeniu Lambertz nawiązał do piątkowego (9 marca) posiedzenia ministrów UE w Sofii, na którym toczyły się rozmowy na temat przyszłego wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Jak zauważył przewodniczący Komitetu Regionów, 2 maja Komisja Europejska ma przedstawić swoje propozycje dotyczące budżetu UE po 2020 r., co może się wydawać działaniem czysto technokratycznym, tymczasem "chodzi o określenie priorytetów, wartości i poziomu ambicji Europy".
- Jeśli zależy nam na Europie konkurencyjnej gospodarczo, odpornej na kryzysy w przyszłości, zdolnej stawić czoło nowym wyzwaniom i wywiązującej się z międzynarodowych zobowiązań w zakresie ochrony klimatu, jasne jest, że Unia potrzebuje większych zasobów - podkreślił Lambertz.
Zdaniem szefa Komitetu Regionów, w ostatnich latach fundusze unijne stanowiły "inwestycyjne koło ratunkowe" dla wielu regionów i miast Unii. W jego ocenie okrojenie głównego instrumentu inwestycyjnego UE, którym jest polityka spójności, byłoby "nielogicznym krokiem wstecz, który zagrażałby wizji silnej przyszłości dla wszystkich Europejczyków". Zdaniem Lambertza, działania w ramach polityki spójności "to najskuteczniejszy sposób, by pokazać, że Europę można tworzyć wyłącznie lokalnie". - To inwestycja w nasze społeczności, która skraca dystans pomiędzy Brukselą a codziennym życiem Europejczyków. To najpotężniejsza broń w walce z fragmentacją, protekcjonizmem i nacjonalizmem, dzięki której każda społeczność angażuje się w budowanie czegoś większego od niej samej, ale zarazem czegoś, co należy do nas wszystkich - oświadczył Lambertz. W jego ocenie kolejny budżet UE powinien wzrosnąć do 1,3 proc. dochodu narodowego brutto UE-27 (obecnie jest to 1,04 proc.). "Stawką jest przyszłość Europy. Nasza przyszłość" - oznajmił Lambertz.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
(ski)