Samorząd wspiera szpitale w staraniach o pieniądze

Szpitale śląskie negocjują z NFZ zapłatę tzw. nadwykonań. Pilnie potrzebują gotówki, bo mają dodatkowe wydatki związane z obiecanymi podwyżkami dla lekarzy rezydentów i specjalistów. Tego wydatku płatnik nie przewidział. Fundusz zapowiada, że w drugim półroczu 2018 r. podwyższy wyceny świadczeń. Szpitale nie chcą czekać.

W województwie śląskim pięć marszałkowskich lecznic domaga się całej zapłaty za świadczenia wykonane w ubiegłym roku ponad limit określony w umowie z NFZ. Chodzi o pieniądze dla: Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu - 3,1 mln zł, Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej - ponad 2 mln zł, Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej - blisko 1,6 mln zł, Szpitala Zakaźnego w Chorzowie - 200 tys. zł i Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu Zdroju - 3 mln zł.
Warto zauważyć, że na twardą postawę lecznic w negocjacjach z płatnikiem miało wpływ stanowisko zarządu województwa śląskiego. Szpitale poparł odpowiedzialny za ochronę zdrowia wicemarszałek województwa śląskiego Michał Gramatyka. Powiedział, że żaden ze szpitali nie może podpisać ugody, bo podpisując ją de facto zrzeka się walki o całą resztę pieniędzy, tych których NFZ nie uznaje. - Nasza propozycja idzie w dwóch kierunkach: albo NFZ usiądzie z nami do stołu i zastanowimy się, ile z tych 7,5 mln zł może wrócić do naszych szpitali, albo podpiszemy z NFZ ugody w taki sposób, że nie zrzekniemy się roszczeń wobec NFZ o zrealizowane przez nas procedury medyczne.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
(ski)