Marszałek pisze do ministra

Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, wnioskuje o wpisanie biedniejszej części regionu do Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. Jeśli się uda, Polska dostanie szanse na dodatkowe 3 mld euro przy nowym rozdaniu środków unijnych po 2020 r.

Według danych Eurostatu województwa Polski wschodniej należą do najbiedniejszych regionów w Unii Europejskiej. Marszałek Struzik wnioskuje, by części Mazowsza, które nie wchodzą w skład Metropolii objąć unijnym wsparciem.  Z jego wyliczeń wynika, że PKB na głowę mieszkańca wynosi tam poniżej 70 proc. średniej unijnej, czyli tyle, ile w pięciu województwach Polski wschodniej.
- Wysłałem pismo do ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego. Rozmowy trwają. Część terytorialna Mazowsza to tak naprawdę Polska wschodnia, dlatego będziemy aspirowali o objęcie tego terenu Programem Operacyjnym Polska Wschodnia, a ponadto - pokazując na wskaźnikach Unii Europejskiej różnice wewnętrzne w regionie - oczekujemy większego wsparcia w ramach regionalnego programu operacyjnego - podkreślił Struzik.
Dodał przy tym, że obszar metropolitarny również powinien być wspierany w przyszłej perspektywie UE, ale w sposób ukierunkowany na politykę miejską, co dzisiaj jest realizowane przez Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT).
Od 1 stycznia Mazowsze formalnie składa się z dwóch jednostek statystycznych: regionu warszawskiego stołecznego, obejmującego m.st. Warszawę wraz z dziewięcioma przyległymi powiatami, i regionu mazowieckiego regionalnego, w którego skład wchodzi pozostała część województwa. Decyzję w tej sprawie podjęła Komisja Europejska. Według Struzika ruch ten daje Polsce szanse na dodatkowe 3 mld euro przy nowym rozdaniu środków unijnych po 2020 r. Problem sprzed podziału statystycznego sprowadzał się do silnego zróżnicowania Mazowsza pod względem potencjału gospodarczego, głównie za sprawą Warszawy. W efekcie województwo, mimo wewnętrznych różnic, wyszło z grupy regionów słabiej rozwiniętych, do której trafia najwięcej funduszy unijnych. To zjawisko powszechne w regionach stołecznych.
Dlatego marszałek Mazowsza zapowiedział współpracę z innymi regionami, które dokonały analogicznego podziału, na Litwie, Węgrzech i w Irlandii.
- Będziemy chcieli budować partnerstwa poziome z władzami regionalnymi tych krajów. Będziemy zabiegali też o sprawne przeliczenie wskaźników dochodowych, które są podstawą do przydziału środków unijnych. To jest interes Polski, interes Mazowsza i tutaj musi być dobra współpraca pomiędzy rządem, Głównym Urzędem Statycznym i samorządem Mazowsza - zaznaczył Struzik.
Wyliczył, że obszar metropolitarny Warszawy pod względem PKB na głowę mieszkańca jest obecnie na poziomie przekraczającym 150 proc. średniej unijnej, a sama Warszawa to już ponad 200 proc. średniej UE. Natomiast pozostała część województwa jest poniżej 70 proc. tej średniej, czyli na analogicznym poziomie, co pięć województw Polski wschodniej.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
(ski)