Podlascy samorządowcy przeciw dwukadencyjności i likwidacji JOW-ów

Dwukadencyjność - to zmniejszanie roli samorządu i odsuwanie od polityki ludzi, którzy najlepiej znają problemy lokalnych społeczności. W Białymstoku już po raz kolejny spotkali się samorządowcy: marszałek województwa, prezydenci, burmistrzowie i wójtowie na Podlaskim Forum Samorządowym. Główny temat spotkania to zmiany w ordynacji wyborczej.

podlawws

- Podtrzymujemy nasze ustalenia dotyczące postulatu o przestrzeganiu konstytucji, o słuchaniu głosu społeczeństwa – mówi Mirosław Lech, wójt gminy Korycin. - Jesteśmy zatroskani o Polskę, o rozwój naszych małych ojczyzn i nie możemy się zgodzić na wprowadzenie dwukadencyjności. To podcina nogi, przeczy rozwojowi, eliminuje z pracy tych, którzy mają doświadczenie, którzy chcą się rozwijać. I to jest nielogiczne.
W spotkaniu samorządowców udział wziął także Jerzy Leszczyński, marszałek województwa.
- Samorząd województwa także wyraża obawy odnośnie proponowanych zmian w ordynacji wyborczej. Przede wszystkim te zmiany powinny być szeroko skonsultowane z samorządowcami, mieszkańcami. Tymczasem widzimy, że może to być wprowadzone w trybie szybkiej ścieżki – podkreślał marszałek Leszczyński. - Jako samorząd niepokoją nas plany zmiany okręgów wyborczych, o czym mają decydować powołani komisarze wyborczy. Także likwidacja Jednomandatowych Okręgów Wyborczych nie jest dobrym rozwiązaniem.
Jak podkreślił obecny na spotkaniu Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku: - Możemy dostać na gwiazdkę już nową ordynacje wyborczą, gdzie z częścią zapisów się nie zgadzamy, część jest dyskusyjna. I wymienił: - W tym projekcie wcale nie jest zniesiona dwukadencyjność wsteczna. Niezrozumiały jest też zapis, że radny może kandydować w każdej gminie na terenie województwa. No i pozostaje też kwestia JOW-ów – ich wprowadzenie w niektórych, zwłaszcza małych, gminach może cofnąć demokrację. Bo tymi rozwiązaniami podnosi się próg wyborczy do 20 proc., co de facto skazuje te gminy na dwupartyjność, bo tylko największe ugrupowania w taki systemie będą miały szansę. Proponowany nowy sposób liczenia jest bardzo długi, ale przede wszystkim zwiększy koszt wyborów dwukrotnie z powodu dwóch komisji.

(mk)
Źródło: www.podlaskie.pl
(ski)